piątek, 19 sierpnia 2011

Moje pięć groszy :D

Hmm, co by tu można napisać, jeżeli się chce, a nie bardzo wie co... Szczerze mówiąc byłam średnio przekonana czy w ogóle iść na te warsztaty. Żeby być na czas trzeba wstać około ósmej, co w wakacje jest nie lada wyczynem. Przecież nie umiem śpiewać, tańczyć tym bardziej. A ruszanie się ogólnie? Porażka, łamie mnie w kościach i mam zakwasy.
Jednak już pod koniec pierwszego dnia byłam tak pozytywnie zmęczona i zachwycona, że kompletnie przestałam o tym myśleć i cieszyłam się, że następnego dnia znowu przyjdę śpiewać, robić dziwaczne rzeczy a'la taniec i spędzać tak fajnie czas. Nawet bolesne, okropne, męczące rozgrzewki zyskały swój urok. Bo tak siedziałabym w domu - przy komputerze - rzecz jasna.
Co do spraw bardziej technicznych - jeżeli tak je można nazwać - najbardziej podoba mi się atmosfera jaka panuje na zajęciach. Jest okropnie sympatycznie i okropnie polubiłam wszystkich prowadzących i uczestników warsztatów. Za każdym razem kiedy poznaję nowych ludzi, zwłaszcza tych z pasją, jak Wy wszyscy, od razu się przywiązuję i już wiem, że będę płakać, rozpaczać i się załamywać kiedy to wszystko się skończy. Naprawdę jesteście świetni, uroczy, mili, sympatyczni i absolutnie wyjątkowi. I można jeszcze długo wymieniać :D
Podziwiam Was okropnie, że Wam się chce, drodzy Prowadzący :D Bo mi, szczerze mówiąc, to by się nie chciało. Wkładacie tyle zaangażowania w to wszystko i dzięki wam czuję, że zmienia się nie tylko mój głos, ale także sama moja osoba. Po kilku dniach na tych warsztatach odnoszę wrażenie, że jestem sporo śmielsza niż wcześniej, mimo że nigdy do nieśmiałków nie należałam, ale to już tak nawiasem. I chociaż nadal mam wątpliwości typu: Boże, ktoś na mnie spojrzał, pewnie walnęłam fałsza jak stąd do Szwecji, to już się tym nie przejmuję. Aż tak bardzo, oczywiście. Jednym słowem, a może już dwoma lub więcej: kocham was :D Poważnie.
Jest mi strasznie miło, że biorę udział w tak wspaniałym i innym niż wszystko przedsięwzięciu. Jest naprawdę świetnie i oby tak dalej.

Patrycja

1 komentarz: