sobota, 17 sierpnia 2013

Dzień dwunasty...


Zuza S:
Człowiek kryje w sobie tyle sprzeczności; paradoksalnie uważamy się za istoty nadrzędne obdarzone wolną wolą, potrafiące myśleć abstrakcyjnie, zdolne do uczuć wyższych, jednocześnie jednak coraz bardziej dążymy do machinalnego powielania nieprzetworzonych, bezkrytycznie przyjętych informacji. gdzie to wszystko zmierza? Czy to już koniec ewolucji?


Zuzia W:
Jestem słaba, ale muszę próbować.
Pozwól mi zaufać!
Pozwól mi pokonać strach!


Łukasz:
Wstydem nie jest przyznać się do błędu i próbować go naprawić - wstydem jest wiedzieć, że robi się coś źle i nic nie robić, żeby to zmienić.


Basia:
Litera 'E' jest najtrudniejszą literą w alfabecie.
Ktoś otworzył okno i wpadłam jak wiatr, prosto w Wasze ręce.
Boję się latać, ale to mi nie przeszkadza.


Kinga:
Okazało się, że w poprzednim życiu nie byłam żurawiem.
W labiryncie zgubiłam drogę do wyjścia.
Gdy rozpostarłam ręce, sięgnęłam nieba i ziemi.


Marysia:
Niebieski ptak może stać się papugą.
Flamingi mogą być również niebieskie.



Dominika:
Ludzie nie chcą latać, bo nie wierzą, że potrafią.
Po co stawiać granice, dając sobie złudną nadzieję, że zmienią nasze życie na lepsze, skoro i tak ich nie przestrzegamy?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz