czwartek, 15 sierpnia 2013

Dzień dziesiąty...


Basia:
Jedna tona to tysiąc kilogramów, czy mój głos jest, aż tak ciężki?

Magda S:
Jestem wesołym i kolorowym flamingiem.
Jeszcze nie lecę, ale polecę...kiedyś...


Julia:
Zawiesiłam się. W czasie, przestrzeni, na plecach osoby, której ufam.


Marta:
Powoli odkrywam siebie na nowo.
Wszystko nabiera sensu.


Monika:
Wielu uważa, że życie mieści się od narodzenia do śmierci, lecz jeśli nie spełniasz marzeń, jesteś martwy już za życia. Ja w końcu ŻYJĘ!
Uniosę cię  na mym barku, będziesz jak ptak, a ja nie będę odczuwać bólu - daj nam tylko czas.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz