piątek, 16 sierpnia 2013

Dzień jedenasty...


Marta:
Szarość dnia rozświetlona przez flamingi.


Ola Szaj.:
Czasami trzeba odwrócić wszystko do góry nogami.
Nie chcę, aby ból był ograniczeniem.
Jesteśmy żurawiami...kolibrami...kurami i flamingami.


Łukasz:
Czego pragniemy? Jakie mamy marzenia? Co jest naszym celem w życiu i kogo mamy słuchać, żeby podjąć prawidłową decyzję? Odpowiedź jest równie prosta, co pytanie - naszych serc.


Żaneta:
Jest tysiąc sposobów, żeby latać, ale tylko jeden sposób, by polecieć - zapragnąć tego całym sobą.
Wystarczy szczypta synchronizacji, by zwykły romb zaczął żyć własnym życiem.


Julia:
Zaufajmy sobie!
Niech żyje współpraca!
Kasujmy niesprawiedliwości!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz